Problemy małych nieruchomości

Firmy zarządzające wypowiadają, a niektóre już wypowiedziały współpracę małym nieruchomościom. Każdego dnia wpływa do nas po kilka zapytań ofertowych dotyczących obsługi takich nieruchomości. My też odmawiamy. Dlaczego?

Koszty prowadzenia działalności, osobowe, paliwa, usług informatycznych, utrzymanie biura itd. wzrosły w ostatnich latach tak bardzo, że obsługa małych nieruchomości stała się nieopłacalna.

Co to znaczy "mała nieruchomość"? To taka, z której miesięczny przychód z tytułu usługi zarządzania nie przekracza pewnej granicznej kwoty, stanowiącej minimum opłacalności dla danej firmy. Kilkanaście lat temu było to ok. 1000 zł, potem 1500, 2000, dzisiaj, dla wielu firm jest to 3000, a nawet więcej. Niezależnie bowiem od wielkości nieruchomości firma ją obsługująca musi zapewnić potencjał do jej obsługi. Pewna część kosztów utrzymania tego potencjału jest stała, taka sama dla małych i dużych nieruchomości. Dla wspólnoty mieszkaniowej z powierzchnią lokali 4000 m2 cena 3500 zł nie jest problemem. Dla wspólnoty z powierzchnią 1000 m2 będzie to cena trudna do zaakceptowania. Firmy na swojej działalności nie mogą tracić i nie mogą nie zarabiać, bo ich działalność nie będzie miała sensu. To oznacza, że prędzej czy później, wspólnoty na niewielkich nieruchomościach będą musiały pogodzić się z cenami, o których dzisiaj większość zarządców może tylko pomarzyć - 2, a nawet 3 lub 4 zł za m2, choć takie sytuacje już się zdarzają.

Oczywiście, są jeszcze firmy zarządzające, rozpoczynające swoją działalność, jedno lub dwuosobowe, których rachunek ekonomiczny wygląda inaczej. One stanowią pewne rozwiązanie dla tych nieruchomości, jednak przejściowo, bo te firmy przy obecnym rynku szybko się rozwiną.